piątek, 15 czerwca 2012

Szynka pieczona nocą, w miodowo-musztardowej marynacie



 

 
Znów zachęcam do "wolnego pieczenia" w niskiej temperaturze. Tym razem szynki, która dzięki tej technice zachowuje swą soczystości i wilgoć. Z pewnością będzie przebojem niedzielnego obiadu, zwłaszcza jeśli goście dowiedzą się, że obiad jest robiony od kilku dni, na raty. Peklowanie, a potem pieczenie. To danie mięsne jest czasochłonne, ale nie pracochłonne. Posiadanie termometru do mięsa jest pożądane, ale i bez tego, trzymając się podanego czasu pieczenia (nie przekraczając jednocześnie podanej wagi mięsa) powinno się udać. Choć wiadomo - piekarnik piekarnikowi nierówny. Szynki nie przykrywamy niczym podczas pieczenia, tylko raz na jakiś czas przewracamy ją na drugą stronę - robiłam to ze dwa razy - wyłączając okres nocny. Sól peklowa - jest w większej ilości sklepów niż Wam się wydaje. Szukajcie na półce z solą albo z przyprawami. Koniecznie do podania z sosem - pieczeniowym, albo chrzanowym (przepis na ten ostatni wkrótce). Resztki pieczonej szynki można wykorzystać jako wędlinę na kanapki albo do sałatki. Przepis z kwietniowego numeru magazynu "Kuchnia".

 
  
Szynka pieczona nocą (szynka wolno pieczona), w miodowo-musztardowej marynacie

Składniki [dla 5-8 osób]:

marynata:
  • 3-4 marchewki
  • 1 cebula
  • 1 por
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 liście laurowe
  • 2 ziarna ziela angielskiego
  • sól peklowa (100g na 1 litr zalewy)
 mięso:
  •  1 kg surowej szynki wieprzowej
  • olej do smażenia (2-3 łyżki)
  • 100ml płynnego miodu
  • 5 łyżek (90ml) musztardy z ziarnami gorczycy
 Wykonanie:

 Przygotować marynatę: warzywa, czosnek i cebulę obrać, pokroić, zalać litrem wody, zagotować z liśćmi laurowymi oraz zielem angielskim, dodać sól peklową i ostudzić. Po ostudzeniu włożyć do marynaty umyte i osuszone ręcznikiem papierowym mięso i pozostawić na 24 godziny, co jakiś czas obracając. Zamarynowaną szynkę dokładnie osuszyć i obsmażyć na oleju. Natrzeć ją miodem wymieszanym z musztardą i piec około 12 godzin w temperaturze 70 st. C. W trakcie pieczenia szynkę co najmniej raz obrócić, przez cały czas pieczenia ma być odkryta.
 
Pod koniec pieczenia kontrolować temperaturę mięsa - wbić w jego najgrubszą część termometr kuchenny do mięsa - szynka jest gotowa, kiedy termometr wskaże 68 st. C.

 Podawać na przykład z sosem chrzanowym (przepis wkrótce na blogu) lub sosem pieczeniowym, młodą kapustą z musztardą bądź pieczonymi szparagami z winegretem cytrynowym.
 
Jeśli zostaną resztki szynki: można wykorzystać jako wędlinę, albo zrobić sałatkę: młode ziemniaki+domowy sos chrzanowy+kawałki pieczonej szynki+rukola lub inna sałata

  

 Przepisy na inne, wolno pieczone (w niskiej tempeturze) potrawy:
 
Udziec jagnięcy (pieczony w temperaturze 120° C)
 

Łosoś (pieczony w temperaturze 70° C)
 
 



5 komentarzy:

  1. Nino, pyszna szynka! bardzo wykwintna.

    OdpowiedzUsuń
  2. No i mnie ujęłaś :)) Widziałam ten przepis w "Kuchni", ale ominęłam bo to był jeszcze czas z gazowym piekarnikiem. Teraz, przypomniany, będzie czekał na realizację już w nowej kuchni :)

    Pozdrowienia z Gdańska

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja lubię takie szykowane na raty mięsa więc na pewno wypróbuję przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda pięknie :) Świetna alternatywa dla kupnej wędliny, wiadomo, domowa lepsza i zdrowsza!

    OdpowiedzUsuń
  5. My również zrobiliśmy. wyszła super i na ciepło i potem do kanapek

    OdpowiedzUsuń