wtorek, 23 marca 2021

Babka paryska z przepisu z 1885 roku, wspaniała




Ta babka wielkanocna zachwyciła mnie bardzo; jest najlepszą babą drożdżową, jaką jadłam. A przynajmniej nie pamiętam, by inny przepis zachwycił mnie tak bardzo. Zresztą nie tylko mnie, bo piekło ją już wiele osób. Nazywana jest królową bab. Miłośniku wilgotnych, maślanych babek, zrób ją koniecznie na Wielkanoc


Babka z przepisu znalezionego na blogu pistachio-lo - przepis Marii Marciszewskiej z książki "Kucharka szlachecka" (ale Lorentyna musiała go przetłumaczyć z „polskiego na nasze”, kto korzystał kiedykolwiek z przepisów kuchni staropolskiej, ten wie, że tam są inne miary, brak podanego czasu pieczenia, temperatury określone mianem "wolnego" lub "gorącego pieca" oraz proporcje są bardzo często na hurtowe ilości wypieków). Blog Lorentyny to jedno z moich ulubionych miejsc w sieci. Może nie publikuje często, ale za to mam ochotę powtórzyć prawie każdy z jej przepisów. 


Baba paryska z przepisu z 1885 roku

Składniki (wszystkie w temperaturze pokojowej):

zaczyn
  • 130 g mąki
  • 125 ml tłustego, letniego mleka
  • 70 g świeżych drożdży
ciasto, pozostałe składniki:
  • 250 g masła 
  • skórka starta z 1 cytryny
  • rdzeń z 1 laski wanilii (użyłam 1 łyżeczkę ekstraktu waniliowego)
  • 4 jaja
  • 4 żółtka
  • 390 g mąki pszennej (użyłam typ 480)
  • 2 szczypty soli
  • 50 ml koniaku (użyłam whisky)
  • 130 g drobnego cukru
  • 60 g rodzynek

przepis na 2 babki, każda o pojemności 2 litrów

Wykonanie:

Przygotować zaczyn. 130 g mąki wymieszać z ciepłym mlekiem. Dodać drobno pokruszone drożdże, ponownie wymieszać, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia.

Masło włożyć do miski. Dodać skórkę startą z cytryny i rdzeń wanilii. Zmiksować na gładką, jasną i puszystą masę. Cały czas miksując, dodawać po jednym żółtku (kolejne dodać, kiedy poprzednie połączy się z masą), a następnie po jednym jajku.
 
Do masy maślanej dodać zaczyn i wymieszać. Cały czas miksując (końcówki haki) dodać sól i po trochu przesianą mąkę. Zmiksować do połączenia na średnich obrotach. Miksując dolewać po trochu alkohol. Kiedy masa będzie gładka, dosypywać po trochu cukier. Miksować całość przez 15 - 20 minut.
Dodać rodzynki i miksować do połączenia.

Ciasto przełożyć do dwóch wysmarowanych masłem i wysypanych mąką form do bab (po ok. 675 g surowego ciasta do każdej). Komin można dodatkowo obłożyć papierem do pieczenia. 

Przykryć formy folią spożywczą i grubszą ściereczką lub ręcznikiem i odstawić do wyrastania na 2-3 godziny (albo i dłużej, zależy m.in. od temp. otoczenia, moje babki były gotowe w godzinę). 

Ciasto w formach powinno urosnąć do trzech czwartych objętości form. 



Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C.

Piec około 30 minut. Sprawdzić stan upieczenia patyczkiem. Ma być suchy, nieoblepiony ciastem.
Wyjąć baby z piekarnika i odstawić do wystygnięcia.
Następnie wyjąć baby z formy i polukrować je (ja zrobiłam lukier z rumu, drugi z soku z cytryny i oczywiście cukru pudru) lub obsypać cukrem pudrem.

Uwagi: piekłam po jednej babce w piekarniku, druga czekała na swoją kolej w lodówce. 
Surowe ciasto było lepkie. 
Moje babki urosły do 4/5 wysokości form przed włożeniem do piekarnika. 



0 komentarze

Publikowanie komentarza